Piętrusy w Zamościu

W dniu 19.06.2008 r. pociąg pośpieszny „SAN” z Bydgoszczy dotarł do Zamościa z wagonami piętrowymi w składzie. Były to dwa wagony serii Bdhpumn ze stacji macierzystych Toruń i Bydgoszcz. Z początkiem wakacji spółka Przewozy Regionalne zafundowała możliwość przejazdu na urlop wagonem piętrowym pasażerom z całej Polski, ponieważ piętrusy zostały włączone do różnych pociągów na terenie kraju, w tym do sezonowych i kursujących na dosyć dalekich trasach. Mimo że potocznie tak nazywane „bohuny” są znacznie wygodniejsze i mają nowoczesne wózki, w porównaniu ze swoimi poprzednikami, oznaczonymi Bhp, a nazywanymi „bipami”, to jazda takim wagonem przez ponad pół Polski, (jak w przypadku trasy: Zamość – Bydgoszcz) staje się dosyć uciążliwa, z powodu chociażby braku przedziałów w środku. Wagony te jednak mają zwiększoną pojemność, i to zapewne był zasadniczy powód decyzji podjętej przez przewoźnika, a według nieoficjalnych informacji pociągi z wagonami piętrowymi mają kursować do końca wakacji.

Dla miłośników pociągów takie zestawienia składów stanowią dużą atrakcję. Wagonów piętrowych w Zamościu nie było od prawie 20 lat. Ja po raz pierwszy je zobaczyłem tutaj na początku czerwca 1987 r. Pojawiły się z chwilą wprowadzenia nowego rozkładu jazdy tj. od 31.05.1987 r. na pociągach: nr 1139, rel. Lublin – Zamość oraz nr 2214, rel. Zamość – Lublin i kursowały do końca wakacji. W zestawieniu tych pociągów jeździły dwa obiegi wagonów ze stacji Lublin, w jednym obiegu były właśnie 3 wagony piętrowe. W drugim obiegu tylko 5 zwykłych Bh. Pociągi oczywiście prowadzone były chełmskimi parowozami. Na początku czerwca 1987 r. dosyć często spotykaną na tych relacjach maszyną był Ty2-147, który był po remoncie i bardzo atrakcyjnie się prezentował w zestawieniu z piętrusami. Frekwencja w tych pociągach była zawsze dosyć wysoka, a do pociągu odjeżdżającego z Lublina, czasami pomimo obecności bip, trudno było się dostać.

Do końca lat osiemdziesiątych piętrusy pojawiały się często w okresie letnim na tych pociągach, w pamięci mam jeszcze wjazd pociągu z Lublina do Zamościa złożonego z dwóch zespołów Bhp, po 4 wagony,czyli w sumie 8, a ciągnietego przez lokomotywę SM42. Pociąg miał niewielkie opóźnienie i na peronach oczekiwali już podróżni udający się na Śląsk, którzy z zazdrością patrzyli na taki skład. W tym okresie znalezienie w Zamościu wolnego miejsca w pociągu z Hrubieszowa do Kędzierzyna graniczyło z cudem, nie mówiąc już o niskim standardzie wagonów w tej relacji.

Ostatni epizod jazd wagonów pietrowych na Roztoczu to lato 1989 r. i pociągi: nr 11011 Lublin – Bełżec i nr 11012 Bełżec – Lublin, zestawione z 4 wagonów piętrowych, 1 przedziałowego klasy 2 i 1 przedziałowego klasy 1. Pociągi te kursowały w okresie letnim w poniedziałki, piątki, soboty i niedziele, prowadzone były już lokomotywami serii SP32, były dosyć szybkie i bardzo popularne zwłaszcza u mieszkańców Lublina, bo z Zamościem nie były skomunikowane.

Zdjęcia w Zawadzie wykonano w dniu: 21.06.2008 r., a w Zamościu: w dniu: 20.06.2008 r. W tych dniach pociąg „SAN” prowadziła lokomotywa: SM48-074.