Batman atakuje, Gama sabotuje

Czyli sceny rodzajowe z życia prowincji, odc. pt. „Żniwa 2019″. Co prawda – Batman      (ST40s) na szerokim nie jest nadzwyczajnym zjawiskiem, a powiedział bym, że całkowicie normalnym widokiem, natomiast jednolite składy kontenerowe to już naprawdę rzadkość. Ten powyżej prawie jednolity, bo na końcu doczepiono kilka węglarek, ale przyznać trzeba, że spółka LHS nie ma szczęścia do tego typu przewozów. Największe ilości składów kontenerowych idą przez Małaszewicze, u nas ciągle dominuje transport rudy, węgla i gazu.

Po torze normalnym  wozi się ogromne ilości miału węglowego z Jaszczowa do Połańca trasą okrężną z powodu remontu linii kolejowej nr 7. Jednym z ważniejszych miejscowych klientów jest za to Polski Cukier i jego zakłady w Krasnymstawie i Werbkowicach. Na zdjęciu z 1.08 311D-05 z próżnymi wagonami serii Simms z Hrubieszowa opuszcza Zamość o godz. 6.00. W dniu 31.08 lokomotywa tej serii również o tej porze prowadziła skład próżnych wagonów z cukrowni w Werbkowicach.

Lokomotywy normalnotorowe serii 311D będące własnością firmy DB CARGO POLSKA S.A. są leasingowane przez PKP CARGO S.A. i stacjonują w Lublinie i Chełmie w ilości 10 sztuk lecz co do zasady eksploatowane są na pociągach objazdowych kursujących po linii z Lublina do Łukowa. Natomiast na Roztocze zapuszczały się do tej pory sporadycznie. Powyżej nietypowa mijanka Batmanów na Niedzieliskach w dniu 1.08, po torze normalnym wali piątka!

Tymczasem, w dniu 1.08 przeżyliśmy dosłownie inwazję Batmanów.  Na powyższym zdjęciu maszyna nr 12 wraz z ST48-020 wjeżdża do Zawady z ładownym składem wagonów serii Tads.

Żniwa w pełni.

W ruchu lokalnym sporą popularnością cieszy się połączenie: Lublin – Jarosław – Lublin, skomunikowane w zawadzie z osobówkami do/z Zamościa. Szkoda, że pociągi kursują tylko w weekendy, zaś w dni robocze tylko do Bełżca. Szkoda też, że pociągi do Bełżca kursują tylko w wakacje, druga para jest niepotrzebna w tym czasie i zamiast niej powinno funkcjonować jedno połączenie ale przez cały rok, chociaż w weekendy.

W dniu 1.08 do Zawady wjeżdża od Stalowej Woli już trzecie brutto prowadzone batmanem, tym razem o nr 22. A na polach aż się kurzy…

Nie znam przyczyny, prawdopodobnie jakieś przeglądy maszyn serii ST48 w połączeniu ze zwiększoną masą węgla do przewozu wymusiły taką ofensywę. Warto podkreślić, że przez kilkanaście dni nie odbywał się transport do Połańca, co było spowodowane remontem infrastruktury torowej w okolicach tej miejscowości.

Spotkanie batmanów w zawadzie w dniu 1.08, ciężkie brutto zbożowe odjeżdża do Lublina po blisko 4 godzinnym postoju. Z uwagi na zwiększony ruch pociągów pasażerskich i zapychanie się jednotorowej linii takie postoje wcale nie są rekordowe. Na szczęście w Zawadzie oddano do eksploatacji wyłączony z ruchu przez dłuższy czas tor nr 8, co znacznie poprawiło przepustowność.

Batman nr 5 na słodkim składzie cukrowym z Krasnegostawu wjeżdża do Zwierzyńca w dniu 2.08. Na pozostałych pociągach już tylko jamniki ( ST48 ).

Ta sama lokomotywa wracała na próżnym składzie dopiero następnego dnia. Maszyny tej serii prowadzą ciężkie brutta węglowe samodzielnie między Jaszczowem a Łukowem. Niestety są za słabe, aby przeciągnąć pojedyńczo takie same składy przez Roztocze z uwagi na trudny profil linii między Zwierzyńcem a Tereszpolem. Z tych względów bardziej opłaca się zastosowanie pojazdów serii ST48 w trakcji ukrotnionej. 

A tak od kilku dni prezentuje się pociąg TLK Zamoyski. Mówicie: lux! A gdzie tam: niesprawna klima, nie otwierające się okna, zaduch, duchota, twarde siedzenia, nieczynna toaleta, niesprawny telewizor marki blaupunkt, ale model pochodzący z wczesnych lat 80 – tych. Jeszcze Wam mało?

Zaczęło się w dniu 27.07, kiedy na pociąg zamiast gamy od Lublina zaczepiono stonkę.

Zamoyski przybył do Zawady co prawda z 20 minutowym opóźnieniem, ale w prawdziwe osłupienie wprawiło mnie ekspresowe tempo oblotu składu połączonego z próbą hamulców i wszystkimi innymi niezbędnymi czynnościami, które trwały razem raptem 5 minut!

28.07 analogicznie, przy czym SM42-380 nie wyrabiała się z przyczyn technicznych z czasem jazdy, natomiast w trakcie manewrów  była rewelacyjna. 28/29.07 pojechała jeszcze gama, po czym od 29.07 do 3.08 Biała Setra, czyli na odcinku: Lublin – Zamość – Lublin: Autobusowa Komunikacja Zastępcza.

Wszyscy zastanawiamy się nad przyczyną takiego stanu rzeczy. Jedno jest pewne: gamy znikają! Nie wiadomo co się z nimi dzieje. Jadą na przeglądy do PESY i słuch po nich ginie. Kładą na nich łapę nieznani sprawcy. Wiadomym jest, że producent nie ma kasy i żebrze: daj, daj, daj! Od nas bierze, ale nawet nie chce podać ile. Tajemnica, ale jak przychodzi co do czego, to doi chętnie. A my i tak się cieszmy, że nie produkują tam samolotów, tylko lokomotywy. Ileż to istnień ludzkich się uratowało dzięki temu.

No i druga sprawa: od kiedy nas czeka kkz na HETMANIE?

Wmawia się nam, że to podział kolei na spółki w latach 90 – tych ubiegłego wieku doprowadził do patologicznych sytuacji związanych z gospodarowaniem taborem. Jest to całkowita bzdura w tym kontekście oczywiście, ponieważ te wszystkie nowo powstałe podmioty są całkowicie zależne od spółki matki – CENTRALI PKP, czy jak to tam się ta dziwka nazywa. Ta kapitałowa i personalna zależność sprowadza się teoretycznie do całkowitego i bezwzględnego podporządkowania. Nic więc teoretycznie nie stoi na przeszkodzie, żeby w sytuacjach kryzysowych przesuwać tabor pomiędzy poszczególnymi spółkami. Oczywiście, jak się chce lub jak się musi, co ewidentnie widać w priorytetowych przewozach węgla. PKP CARGO S.A, której zabrakło odpowiedniej liczby lokomotyw wydzierżawiło je bez problemu od powiązanej spółki z grupy PKP. Mało tego: PKP CARGO S.A. dzierżawi większość eksploatowanych przez siebie węglarek od kogo tylko się da i to w większości od podmiotów niepowiązanych kapitałowo. Mało tego: w dzisiejszej dobie jest to zupełnie normalna praktyka. Znam na przykład dużego i liczącego się na rynku przewoźnika drogowego, który praktycznie nie posiada ani jednego własnego autokaru. I co z tego?  Natomiast co robi PKP INTERCITY jak zabraknie gamy? Widać na załączonym obrazku. No cóż, w tej spółce dalej podróżnych traktuje się jak bydło. A już prawdziwym skandalem była by dla mnie informacja, która pojawiła się na boxie, ( jakby co do będzie na Bodka ) że to z powodu festynu rokowego w Kostrzynie jedna z loko motyw SU160 została zabrana z Lublina. No to KURWA komu przeszkadzała ta stonka, która generowała na TLK Zamoyskim raptem dwudziestominutowe opóźnienie, które bez problemu zbijała na manewrach w Zawadzie. Zgoda, że w stronę Lublina nie dało się jego zniwelować, ale to jednak ciągle tylko te kilkanaście minut. W każdym razie sam jechałem komunikacją zastępczą i doznania  nie tylko moje nie były przyjemne. Ta woń…

Przewozy Regionalne – podmiot niepowiązany z PKP INTERCITY wystawia na licytacje 10 teoretycznie sprawnych lokomotyw serii SP32. I brak zainteresowania, mimo, że rezerwy do przewozów pasażerskich w PKP INTERCITY brakuje ewidentnie. Nie każę kupować wszystkich dziesięciu, ale może ze dwie?

PS Woda SELENKA rozdawana przez konduktora w komunikacji zastępczej bardzo smaczna, jednak dopiero dzisiaj podczas wyprawy rowerowej otworzyłem maciupką butelczynę i stąd to opóźnienie informacyjne. Zatem mamy i plusy, chociaż jadący ze mną współpodróżni byli rozczarowani: o  „małpeczki” dają, a tu po otwarciu…kranówa! No ale to już nie moja opinia. To zastępcza, wyjaśniłem. Nie można wynosić, można wysikać, ale toaleta nieczynna…Chyba, żeby do butelki…No i siłą rzeczy wyniosłem. A w telewizji przemysłowej miały ponoć być wyświetlane pornusy, ale…nie działała!