A co to za święto, że tu pociąg przyjechał

Wszystko się trzęsło po czym dało się wyczuć delikatne szarpnięcie i pociąg ruszył. W pewnym momencie za oknem dojrzałem pasażera który wymachując rękami krzyczał jeszcze ja! Zatrzymajcie pociąg! Złapał za poręcz przy drzwiach do wagonu. W tym momencie w jego stronę rzucili się stojący na peronie SOK-iści aby ratować wariata. Pociąg zatrzymał się tak aby spóźniony pasażer mógł wsiąść. Tak zaczęła się piątkowa podróż, pociągami TURKOL-u do Przemyśla przez Hrubieszów. Dość egotyczna relacja, która zahaczyła jeszcze o Dorohusk. Mój udział w przejeździe wiązał się z możliwością przejechania przy normalnie otwartym oknie w pociągu do Hrubieszowa a także po „bałajach”.

Będąc przed odjazdem na peronie usłyszałem zdanie jednego z organizatorów, że do jazdy jest mało chętnych a do robienia zdjęć wielu i chyba coś w tym było bo jeden wagon był zamknięty. Zasadniczo można byłoby wszystkich podróżnych zmieścić w jednym wagonie. Jednakowoż rzeźnia nie sprzyjałaby miłemu spędzeniu czasu.

Peron 1 w Lublinie

Do Chełma jechaliśmy jak na moje oko trochę wolno jeśli porównać do jazdy kibelkiem lub szynobusem, choć trzeba przyznać zgodnie z rozkładem.

Zrezygnowałem z odcinka do Dorohuska z racji, że miałem okazję dojechać tam pociągiem więc godzinę czasu miałem na zwiedzenie stacji z dworcem w Chełmie

OL 49 w Chełmie

 

"Turek" powrócił z Dorohuska i oczekuje na odjazd do Zamościa

 

Łącznica w Rejowcu

Roztocze przy zamojskim dworcu

Zamojski dworzec prezentuję się wg mojej bratowej bardzo ładnie – nowocześnie, jak to ujęła.

Zamojski dworzec w całej okazałości

Ocenę pozostawiam każdemu indywidualnie.

Stąd też rozpocząłem swoją pierwszą podróż do Hrubieszowa pociągiem. Towarzyszyła nam przepiękna złota polska jesień

W Hrubieszowie mieliśmy przymusowy postój spowodowany jakimiś niedociągnięciami formalnymi, po około 10 minutach przyjechał samochód organizatorów zaniesiono dokumenty kierownikowi i mogliśmy ruszyć w dalszą drogę

Pociąg osobowy z Lublina wjechał na tor przy peronie...

 

Przykry widok

Powyższe zdjęcie pokazuje niestety poziom kultury mieszkańców, bo nie uwierzę, że zrobił to przyjezdny

Dworzec w Werbkowicach jeden z ładniejszych na Ziemi Lubelskiej, choć mnie zawsze zastanawiało przeznaczenie konstrukcji inżynieryjnej znajdującej się przy zachodniej głowicy stacji

Jedna z wielu niedokończonych inwestycji PRL-u w Polsce

W czasie jazdy zdążyłem dojrzeć, że miał to być wiadukt na torami kolejowymi i pobliską rzeką ale powód jego powstania być może jest komuś znany i podzieli się obszerniejszymi planami towarzyszącymi tejże inwestycji.

Wjazd do Zamościa widok na kładki widokowe, wiele osób w drodze do i z Hrubieszowa podnosiło głowy aby zobaczyć dziwadło na torach, które się zabłąkało w te okolice o tej porze dnia, żeby to jeszcze sobota lub niedziela była a to piątek dzień powszedni jedzie pociąg pasażerski w oliwkowym malowaniu. Niestety siedzenie w oknie pociągu spowodowało, że zbyt mocno przewiał mnie wiatr, choć miałem opaskę na głowę to jednak nie spełniła swojego zadania w efekcie czego od Zamościa do Zwierzyńca poddałem się działaniu snu, z którego wyrwał mnie konduktor z prośbą o okazanie biletów, takich starych kartonowych, swego czasu słyszałem, że tylko takie bilety są prawdzie podobnie jak prawdziwy pociąg ma malowanie oliwkowe.

Zwierzyniec

Postój w Zwierzyńcu zatrzymał się za przejazdem co trochę zaskoczyło wszystkich uczestników, bo przecież pociągi zatrzymują się tutaj przed przejazdem. Po sesji w Zwierzyńcu ruszyliśmy dalej jako, że w zasadzie jedzie się przez las a najbliższy postój planowany był w Bełżcu darowałem sobie robienie zdjęć drzew.

Parowozownia i wieża ciśnień-jeszcze stoi

Parowozownia i wieża ciśnień w Bełżcu jeszcze stoi ale nie sądzę aby długo te budynki postały jeszcze nie mając dachu.

W kierunku Ukrainy - Hrebenne

Hrebenne stacja pośrodku lasu jedynym sensem jej istnienia jest pobliskie przejście graniczne z Rawą Ruską. Co ciekawe jeden z pasażerów stwierdził, że od czasu do czasu przejedzie drezyna w stronę granicy ile w tym prawdy nie wiem ale chciałbym się kiedyś przejechać pociągiem do Lwowa właśnie przez Hrebenne

Werchrata

Kolejną stacją była Werchrata punkt przeładunkowy z normalnego na szeroki tor. Nie wiem czy jeszcze takie rzeczy się tu wykonuje jednak sama stacje jest intrygująca która przyciąga do siebie tym „czymś”

Werchrata

Werchrata

Sesja księżniczki na stalowym szlaku bałajów. Jak się okazało była to ostatnia stacja na której pozwolono nam wysiąść i zrobić zdjęcia, z planowanego postoju w Horyńcu nic nie wyszło ponieważ odbywały się manewry pociągu regio i mieliśmy kilkunastominutowy postój przed semaforem wjazdowym. Wynikła jednak z tego sympatyczna sytuacje gdyż na polu dwie kobiety rozsypywały nawóz i kiedy dotarły na tyle blisko aby móc zamienić kilka słów zapytały się co to za święto, że pociąg jedzie z tej strony

Horyniec Zdrój-"co to za święto, że pociąg jedzie"

Przedostatni planowy postój miał miejsce w Muninie, gdzie było zaplanowane skomunikowanie z pociągami jadącymi w kierunku Rzeszowa, tak aby ci którzy chcą mogli się przesiąść na pociąg jadący w kierunku Krakowa i Katowic.

Organizatorzy długo walczyli z PKP o to skomunikowanie, według relacji kierownika pociągu początkowo zakładano, że skład turystyczny będzie mógł wjechać na stację dopiero jak odjedzie pociąg regio w kierunku Rzeszowa tak aby nikt nie mógł się przesiąść, co zostawię bez komentarza…

Linia 91 po remoncie tor bezstykowy w nic nie tłucze ani nie stuka pociąg jedzie gładko do tego stopnia, że wagony zaczęły trzeszczeć jakby jechały za szybko i zaraz miały się rozsypać, nie na takie tory te wagony i potem później znów pani w telewizji powie, że „podwozie i tory były złe”

Przemyśl-to już jest koniec możemy iść

Dworzec w Przemyślu

Medyk do Medyki w Przemyślu

Medyk

W sobotę skład pojechał do Medyki a potem do Rzeszowa i dalej w Bieszczady z Łupkowem na końcu. Niestety sprawy rodzinne nie pozwoliły mi na dalszy udział w jeździe. Najbardziej jednak żałuje, że nie mogłem przejechać się z Tarnowa do Żabna bo z tego co czytałem to już od kilkunastu lat czynione są starania o rozebranie tej linii.

Czy warto wybierać się na taką jazdę i zapłacić około 150 złotych za możliwość przejechania się takim pociągiem w takiej relacji? Dla mnie jak i dla pozostałych pasażerów odpowiedzią był udział w imprezie, wśród których było 2 turystów z Niemiec

Na wielu peronach można było znów zobaczyć podróżnych chodzących po peronach w oczekiwaniu na odjazd. Choć byli to trochę inni podróżni zamiast walizek mieli aparaty i uwieczniali coś co raczej już nie wróci w takiej formie, chyba że jako okazyjne pociągi turystyczne.

Przemyśl

Możliwość komentowania jest wyłączona.